Jedna (nie)przydatna teoria

8 lipca 2017

ENERGIA

 

Czy potrafisz sobie wyobrazić bezpostaciową formę energii? Energii, która istnieje nie jako materia i nie jako antymateria? Nie jest stanem materii, nie jest promieniowaniem, ani falą, ani ciepłem, ani prędkością,  ani cząstką elementarną ani żadnym innym materialnym bytem złożonym. Jest czystą zdolnością do wykonania pracy, przemian, kreacji i unicestwienia!

Czy potrafisz sobie wyobrazić równoległy wszechświat zbudowany z innej ekspresji energetycznej niż ta znana nam – materialna, z której jesteśmy zbudowani?

Fizyka odmierza energię jako ilość wykonanej pracy – czyli zmianę jednego stanu materii w inny. Odmierza ją raz w elektronowoltach opisując pracę przejścia elektronu w polu elektromagnetycznym, kaloriach jako pracę potrzebną do podgrzania 1 g wody o 1 stopień, dżulach jako ilość pracy wykonaną w ciągu 1 sekundy nadającą masie 1 kg przyspieszenie 1 metr na sekundę lub w innych pokrewnych jednostkach. Wszystkie te jednostki są przeliczalne względem siebie a ich istnienie ma jedynie branżowe i historyczne uwarunkowania. Wszystkie bez wyjątku urządzenia fizyczne oraz zmysły człowieka potrafią obserwować i mierzyć wyłącznie energię w jej różnych formach i zakresach. Niczego innego nie potrafimy zauważyć i zmierzyć albo też tego innego nie ma.

Czy można zmierzyć energię bez odniesienia jej do materii? Czy istnieje energia bez materii i czym ona wtedy jest i jak się manifestuje? Czy energia może się manifestować w inny sposób niż znany nam wszechświat materialny? Właściwie dlaczego nie?

Trudno wyobrazić sobie jak wygląda energia pomimo, że odczuwamy ją  jako istoty materialne. Nie obserwujemy jej bezpośrednio lecz odczuwamy skutki jej działania. Obserwujemy jej przemiany i kumulację bądź to w takim bądź innym stanie. Obserwujemy skutki istnienia energii w postaci ciepła, które nas ogrzewa, światła które wzbudza w naszym mózgu obrazy, fali która włącza telewizor gdy naciskasz pilota, mocy która pcha samochód, siły która kurczy Twój mięsień gdy tego zechcesz lub przyciska Twoje stopy do Ziemi gdy stoisz – ale też i myśli, którą generujesz w twoim mózgu i z której jesteś dumny, czy też fali uderzeniowej, która rozrywa ciało w chwili eksplozji, lub ognia, który rozbija wiązania chemiczne i przemienia materię w inną postać.

Zwykła energia, której używamy aby żyć i być jest jednak bardzo niezwykła gdy uświadomimy sobie, że wszystko cokolwiek obserwujemy powstało z energii  ulega zmianom dzięki energii i może przeistoczyć się w energię. Ktoś powie, że energia to abstrakt –  tylko złudzenie, którym się posługujemy w celu odmierzania przemian i że nie można jej wyróżnić jako bytu niezależnego (bo nie istnieje jako obiekt oraz nie ma wymiaru i czasu). Współczesne teorie na temat powstania i budowy wszechświata, czy mają taką czy inną postać stwierdzają, że materia wyodrębniła się z jakiegoś niewyobrażalnego bytu podobnego do próżni – osobliwości. Czy to był jeden wybuch czy ich wielokrotność w różnych obszarach – niema większego znaczenia. To właśnie energia jest jedyną sprawczą siłą w znanym wszechświecie  – zdolna dokonać jakiejkolwiek przemiany, które rejestrujemy naszym umysłem i przyrządami, a której nie jesteśmy w stanie opisać. To ona jest jedynym bytem pierwotnym, wspólnym mianownikiem wszystkiego co istnieje w znanym nam świecie. Nie ma nic bardziej realnego ale też magicznego w swej istocie jak energia. Energia zdolna jest  kreować wszystko co materialne i unicestwić wszystko co materialne. W przemianach natomiast ilość energii zawsze pozostaje taka sama. Należy przyjąć, że energia jest wieczna bo co się stanie po zamianie całej materii w energię – powstanie nowa materia? A może energia buduje jeszcze inne wszechświaty? Skąd się zatem wzięła i dokąd zmierza? Dlaczego istnieje siła która zdolna jest przemieniać wszystko, tworzyć wszystko i unicestwiać wszystko oprócz samej siebie?

Energia nawet jeżeli jest niewyobrażalna jest wszechobecna i istnieje realnie a bez niej nic nie istnieje, jest również pozaczasowa i niezniszczalna – zmieniająca jedynie stany istnienia, a jej suma jest zawsze zachowana (fundamentalne w fizyce prawo zachowania energii). Istnieje i jest nieuchwytna lecz dokładnie ją odmierzamy w posiłku, który spożywamy, w liczniku zużycia elektryczności, w paliwie samochodu lub kuchenki gazowej, w reaktorze jądrowym i reakcjach na słońcu oraz odległych galaktykach. Czujemy jej skutki jednak jej nie potrafimy sobie wyobrazić ani jej opisać. Nie potrafimy jej zatrzymać a jednak dla jej uzyskania ciężko pracujemy, toczymy o nią spory i wojny, pożądamy jej i kupujemy za pieniądze. Szczycimy się z radości i władzy jaką daje energia mimo, że nigdy nie zdołamy jej pochwycić i nie będzie ona naszą własnością. Chociaż cali jesteśmy zanurzeni w różnych formach energii czujemy jej deficyt.

 

Selectron Antropoceński