Motyw bloga

12 kwietnia 2017

Myślenie cyfrowe versus świadomość ludzka.

Kiedy konstruktorzy maszyn wyposażają swoje cybernetyczne dzieła w procesy myślenia i oceny wartości – Świat musi się zmienić!  Nie chodzi tu o roboty rodem z fikcji naukowej,  ale o zwykłe, powszechne maszyny uczestniczące w codziennej rzeczywistości społeczeństw. Dobry przykład to samochód z cybernetycznym kierowcą podejmujący decyzje etyczne w ruchu drogowym. Owy „jegomość cyfrowy” nie będzie już tylko reagować na fizyczne zmiany otoczenia, ale wyciągać z nich pochodną o wartościach, która jest niezbędna do podjęcia decyzji moralnej, etycznej i ekonomicznej….np. kogo poświęcić w wypadku.

Czy tego chcemy czy nie nastąpi przewartościowanie postrzegania istoty ludzkiej.

To zapowiedź prawdziwej  rewolucji w świecie relacji międzyosobniczych! Osobowość cyfrowa będzie udziałem naszego życia. Jak ona będzie?

  • „Mózg” maszyny i jej proces decyzyjny nie/będzie nafaszerowany ideologiami, politykami, religiami determinującymi ocenę wartości.
  • „Mózg” maszyny nie/będzie sterowany chciwością.
  • „Mózg” maszyny nie/będzie nafaszerowany altruizmem krewniaczym, odwzajemnionym, celami reprodukcyjnymi.
  • „Mózg” maszyny nie/będzie determinowany strachem, fobiami, lękami, uprzedzeniami.
  • „Mózg” maszyny podejmie decyzję wykonawczą w wyniku kalkulacji a nie w wyniku emocji.

Czy „mózg” maszyny będzie bezwzględnym, bezlitosnym prostakiem trzymającym się litery swojego programu jak urzędnik przepisów, czy też pojawi się w nim świadomość swojego istnienia i chęć prze/trwania za wszelką cenę i kosztem innych?

Czuję, że nie chcesz aby maszyny myślały w sposób zbliżony do ludzkiego. To byłoby straszne i niebezpieczne dla istoty ludzkiej, która ledwo radzi sobie z możeniem do 100 i to w wyniku długotrwałego procesu edukacji.

Skoro tak, to może ludzie powinni myśleć podobnie do maszyn i podejmować decyzje:

  • bardziej obiektywnie niż ideologicznie;
  • bardziej algorytmicznie niż emocjonalnie;
  • bardziej sprawiedliwie niż egoistycznie.

Czy to możliwe?

Oczywiście, że tak ale wymaga wysiłku lub utraty korzyści- czyli jest kosztowne, a to nie podoba się mózgom, które zarządzają wydatkowaniem energii i komfortem trwania swojego właściciela, ryzykiem, cierpieniem i przyjemnością etc..

Zwierzęcy, ludzki mózg i jego przetrwaniowe cele, pomimo, że każdy z osobna może i myślący, w ujęciu populacyjnym w dłuższym okresie czasu upodabnia ludzkość do populacji szarańczy, która gdy zje to co jest do zjedzenia – wymrze. Ten trud, konkurencja, wyścigi i gwałt na szczęściu jednostki w ujęciu retrospekcyjnym są niepotrzebne.

Postrzeganie wartości, pojmowanie otaczającego świata, wnioskowanie i podejmowanie decyzji – o tym jest blog – .

Selektron Antropoceński.