Split payment to rabunek dokonany na przedsiębiorcy, a beneficjentem tego rabunku są banki.

6 września 2018

Tezę postawioną w tytule udowodnię w kilku prostych zdaniach, ale zanim do dowodu to kilka słów o tym z czego wynika mechanizm tzw. podzielonej płatności (ang. split payment).

Podzielona płatność została wprowadzona ustawą o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz niektórych innych ustaw z dnia 1 sierpnia 2017 roku. Ustawa weszła w życie i rozpoczęto jej stosowanie z dniem 1 lipca 2018r. Są już pierwsze efekty jej stosowania w praktyce.

Mechanizm polega na tym że kwota VAT (zwykle 23% wartości – czyli dużo) należna przedsiębiorcy, a wykazana na fakturze VAT– bez zgody prawowitego właściciela tych pieniędzy – czyli przedsiębiorcy, zamrażana jest przez bank na specjalnym rachunku bankowym, z którego można dokonywać wyłącznie (o ile bank zezwoli) płatności na konto VAT w urzędzie skarbowym. Wszelkie użycie tych pieniędzy stanowiących własność przedsiębiorcy jest możliwe za pisemną zgodą organu podatkowego  – po upływie określonego procedurami czasu – w kategoriach współczesnej ekonomii – drastycznie długiego.

Dlaczego jest to rabunek czyli zagarnięcie cudzego mienia przemocą?

  1. Kwota VAT wykazana na fakturze w chwili zapłaty tej faktury jest własnością przedsiębiorcy, a nie urzędu skarbowego, a już na pewno nie jest własnością przypadkowego banku, w którym przedsiębiorca ma rachunek! Przedsiębiorca bowiem poniósł koszty uzyskania tego przychodu, w szczególności w kontraktach publicznych poniósł koszty wadium, zabezpieczenia należytego wykonania umowy, ubezpieczenia kontraktu na całość kwoty brutto, a ryzyko umowne kar obejmuje również kwotę brutto. Należność brutto jest należnością w całości przeznaczoną dla przedsiębiorcy i nie ma żadnych przesłanek do tego, aby twierdzić, że jest inaczej.
  2. Jeżeli kwota VAT w chwili zapłaty jest wyłączną własności przedsiębiorcy, a przedsiębiorca nie ma aktualnego zobowiązania wobec urzędu skarbowego to zatrzymanie pieniędzy stanowiących własność przedsiębiorcy – bez jego zgody lub wbrew jego woli stanowi kradzież lub rabunek (jak kto woli  -zagarnięcie bez wiedzy właściciela lub zagarnięcie z zastosowaniem przemocy).
  3. Do chwili powstania obowiązku płatności VAT czyli do dnia 25 miesiąca rozliczeniowego lub w przypadku rozliczenia kwartalnego 25 dnia miesiąca następującego po zakończeniu kwartału przedsiębiorca nie posiada zobowiązań wobec urzędu skarbowego, a więc nie ma podstaw do stosowania sankcji zapobiegawczych w postaci zajęcia na rachunku.
  4. Wyłączną korzyść z tego rabunku posiadają banki przetrzymujące na nieoprocentowanych kontach pieniądze będące własnością przedsiębiorcy. Za posiadane środki (wzrost rezerw cząstkowych) mogą udzielić wielokrotnie wyższych (ok. 100 razy) kredytów oprocentowanych, a w szczególności wysoko oprocentowanych linii debetowych  dla tych samych przedsiębiorców, którzy wyniku dokonanego na nich rabunku muszą zabezpieczyć płynność finansową.
  5. Kwestie możliwości ubiegania się o zwrot własnych pieniędzy z konta bankowego są żenujące. Przypomina to pisania wniosku do Wielkiego Wodza w Korei Północnej o możliwość urodzenia własnego dziecka. Już tak nisko upadła wolność i prawa konstytucyjne polskiego obywatela? Ktoś powinien przedsiębiorcy zapłacić za wzrost kosztów księgowych, którymi bezpodstawnie go obciążono oraz za odsetki karne z tytułu bezpodstawnego zajęcia pieniędzy na rachunku,  za udaremnione inwestycje i obniżenie rentowności firmy. Kto zechce zapłacić również koszty związane z uzyskaniem przychodu w jego części VAT? Kto jest chętny? Skarb Państwa, Urząd Skarbowy, Bank – nikt z was wielmożni władcy? To po co przedsiębiorca ma w ogóle księgować VAT i go uwzględniać w rachunkach skoro nie są to już nigdy jego pieniądze? Weźcie je sobie zanim powstaną – nie będą przynajmniej generować kosztów!

Najciekawsze  jest uzasadnienie wprowadzenia mechanizmu podzielonej płatności?

„,,,Mechanizm ten stanowić ma nowe narzędzie do walki z wyłudzeniami podatku VAT poprzez stosowanie podzielonego systemu płatności w transakcjach B2B…”

To jest skandal! Jak się to ma do podatnika, który nigdy nie oszukiwał i płacił uczciwie podatki? A tych przecież jest większość i dzięki nim gospodarka funkcjonuje! Nie dzięki oszustom bo oni nic nie zapłacili, a otrzymali zwrot. Jakim prawem stosuje się wobec tych uczciwych sankcje zapobiegawcze w postaci zajęcia własności, naruszenia godności i dóbr osobistych pomawiając ich o wyłudzenia?  Niech wiec ustawodawca zlikwiduje podatek VAT w zupełności – uczciwemu podatnikowi nie jest on potrzebny. Nie posiada on już roli jaką jego twórcy tego podatku zaplanowali – miał on premiować przedsiębiorców inwestujących – stał się zaś obecnie instrumentem nadużyć i kradzieży dla cwaniaków, kosztem dla uczciwych.

Split payment gwałci podstawowe zasady współżycia społecznego i narusza prawo własności. Podnosi koszty prowadzenia działalności gospodarczej, obniża zdolność inwestycyjną przedsiębiorcy lub wprost zabija jego płynność finansową. Na powszechną skalę wprowadza przemoc i rabunek, przyczynia się do bezpodstawnego wzbogacenia banków kosztem przedsiębiorców dając tym pierwszym jeszcze większe narzędzia do zniewolenia i uzależnienia. W takich warunkach chętnych do prowadzenia działalności będzie mniej i mniej. Spadnie PKB bo przedsiębiorca zamiast wypracowywać dochody będzie obsługiwał kolejne bezproduktywne papiery i wnioski – zaciągając kolejne kredyty na poprawę płynności  – pożyczając na lichwiarski procent skradzione mu dzień wcześniej pieniądze. Czy w tym kraju ktoś jeszcze myśli? Może tylko o sobie?

Kilka prawd dla tych, którzy nie wiedzą:

  • Jeżeli nazywasz kogoś złodziejem i wyłudzaczem – bądź przynajmniej sam uczciwy!
  • Jeżeli traktujesz kogoś jak złodzieja i oszusta  – nie dajesz mu szans być uczciwym!
  • Jeżeli traktujesz kogoś jak złodzieja i oszusta – nie spodziewaj się, że będzie na Ciebie pracował!
  • Nie ma krajów biednych są tylko rządzone niesprawiedliwością.
  • Nie można karać wszystkich za nieuczciwość jednostek. Należy wyeliminować nieuczciwe jednostki ze społeczeństwa i nie przeszkadzać uczciwym.

 

Selant